kursy angielskiego dla nauczycieli

Podobne podstrony
 
Widzisz posty znalezione dla hasła: kursy angielskiego dla nauczycieli




Temat: Uczyć w Helen Doron czy na własną działalność ?
To nie sa slowa rzucane na wiatr. Zostalam przez nich oszukana kazano mi
zaplacic za 3 dniowy kurs 2000 zl i okazalo sie ze jak chce uczyc z ich
podrecznikow bede musiala kase na to wydawac
wielu nauczycieli na kursie nawet angielskiego nie znalo
moze nieco generalizuje ale lepiej miec DG i korzystac z biblioteki British
Council gdzie za jednyne 30 zl rocznie mam wszystkie podreczniki do dyspozycji





Temat: Za dręczenie nauczyciela cała klasa zawieszona
Wezmą ich do młodzieżówki SLD. Emil i Milimetr
potrzebują żołnierzy do swojego oddziału.
Fotoreporter Newsweeka też, podobnie jak ten
nauczyciel angielskiego, zasłużył na swoje, prawda?
Przecież wszyscy wiedzą, że fotoreporter
wykonujący swój zawód łamie prawo, nie?
Prawo nie chroni także nauczyciela angielskiego,
prawda?

Społeczeństwo może być wdzięczne Samoobronie
i SLD za przyspieszony kurs przemocy i agresji
w słowach i czynach.

A toruńskie technikum nazwać imieniem Hitlerjugend.
Żydzi, podobnie jak ten nauczyciel angielskiego,
też byli sami sobie winni.

Gość portalu: ABC napisał(a):
> zapisza sie do SLD i beda chronieni propaganda, a teraz dziwic
> sie ze mamy politykow-bandytow, skad sie oni biora....






Temat: POSZUKUJE KURSU/NAUCZYCIELA W ŁODZI..
POSZUKUJE KURSU/NAUCZYCIELA W ŁODZI..
poszukuje kursu lub nauczyciela w łodzi ktory w niedługim czasie pozwoliłby
mi sie przygotowac do egzaminu na studia doktoranckie na uniewersytecie
medycznym...jesli ktos ma cos godnego polecenia bede wdzieczna..zaznaczam ze
angielskiego nie uczyłam sie od ładnych kilku lat ale cos niecos pamietam:)
przynajmniej rozumiem
bede wdzieczna za wzelkie podpowiedzi jesli ktos np wie jak wyglada taki
egzamin co jest wymagane i czy w ogole jestm w stanie sie przygotowac do
kwietnia??pozdrawiam ola



Temat: Kurs języka angielskiego
Kurs języka angielskiego
Pozwalam sobie napisać, bo wierzę w ludzką życzliwość.
Jestem nauczycielem w Szkole podstawowej. W najbliższym czasie chcemy podjąć
współpracę z innymi szkołami zagranicznymi. Jest jednak problem
porozumiewania się. Nasi nauczyciele, mimo dużego zaangażowania w projekt,
mają duże trudności w porozumiewaniu się w obcych językach.
Chcemy zorganizować kurs języka angielskiego dla naszych nauczycieli i
rodziców korzystając z dotacji europejskich.
Proszę mi powiedzieć, gdzie możemy znaleźć informacje na temat tych dotacji i
czy mamy szansę skorzystać z dotacji na ten cel.
Z góry dziękuję za pomoc
Z poważaniem




Temat: Szukam prywatnego nauczyciela angielskiego z Wawy
Szukam prywatnego nauczyciela angielskiego z Wawy
sluchajcie mam problem. Ja i moja kumpela chcemy wziac sobie prywatnego
nauczyczyciela angielskiego, poniewaz po przeczytaniu opinii o szkolach wlos
zjezyl nam sie na glowie.Normalnie koszmar. Poza tym z moim przypadku nie
moge sobie pozwolic na stacjonarne kursy gdyz pracuje zmianowo.Napisze w
skrocie jakiego nauczyciela chcemy i mam nadzieje ze ktos z was mi kogos
poleci i poda namiary ...
1/ najlepiej cudzoziemiec (szczytem szczescia by byl Amerykanin)
2/ musi miec doswiadczenie w uczeniu
3/ kladacy szczegolny nacisk na mowienie, gdyz mamy problem z mowieniem.
4/ uczacy w warszawie o kazdej porze dnia

Jesli znacie kogos takiego podajcie prosze namiary i krotka notke na jego
temat :) z gory dzieki ...pozdrawiam



Temat: Niekompetentni nauczyciele angielskiego
Skoro nie jest tak zle i dane o niekompetennych nauczycielkach sa przesadzone
dlaczego tak malo ludzi mowi dobrze po angielsku? Dlaczego tak popularne sa w
POlsce kursy angielskiego i koreptycje skoro nauczyciele sa tak wspaniali?
Rozumiem, zbyt duza liczba uczniow w klasach, malo godzin ang. ale i tak
zakladajac, ze uczen chodzi na ang. od 3 klasy podstawowki do 3 kilasy liceum
to uczy sie jezyka conajmniej 10 lat min 2 x 45 min/tygdzien, czyli poizom min
FCE powienien byc norma w kazdej szkole, a tak nie jest.

Fajnie, ze dazy sie do poprawy poziomu nauczania, ale tylko za pomoca
podnoszenia wymogow biurokratycznych sie tego nie osiagnie. A jak nauczyciele
maja efektycznie nauczac, skoro na filologiach i kolegiach czesto nauczanie
lezy? Nobo i coz z tego, ze nawet duzy nacisk kladzie sie na metodyke, skoro
praktycznie naucza sie zupelenie inaczej, bez aktywizacji studentow. POzniej ci
studenci (a zazwyczaj w sumie studentnki) powielaja nieefektywne metody za
pomoca ktorych sa uczone i zadko kto umie mowic porzadnie po angielsku.

Pzdr,
KOciamama.



Temat: Poszukiwany nauczyciel j. angielskiego
Poszukiwany nauczyciel j. angielskiego
Witam,
mam pytanko, czy znacie moze kogoś(może byc osoba studiująca bez doświadczenia....) która mogłabymi udzieliś korepetycji z podstawowego i średnio-zaawansowanego j. angielskiego??? Byłby to kurs tylko wakacyjny... jestem z Wrocławia, oczekuje na jakieś propozycje, piszcie czekam



Temat: Nauczyciele angielskiego po "mitycznym 2006"
Nauczyciele angielskiego po "mitycznym 2006"
Witam,
Proszę o rzetelną informację (jeśli ktoś wie) bo w Kuratorium nikt nie
potrafi udzielić w 100% pewnej odpowiedzi.
Mam egzamin CPE, ukończone wyższe studia + podstawowy kurs
pedagogiczny organizowany przez ODN. Zastanawiam się nad zmianą pracy -
chciałbym uczyć angielskiego.
Pytanie: czy prawdą jest że po 2006 szkoły - z definicji - wymagać
będą "pełnego" magistra filologii, czy wystarczy CPE + przygotowanie
pedagogiczne ? Innymi słowy - czy jeśli (z papierami jakie mam) zacznę pracę
01 września 2005 to zostanę "pełnoprawnym" nauczycielem - stażystą czy będzie
cały czas nade mną wisieć konieczność dorobienia magistra/licencjata z
anglistyki ?

Pzdr,




Temat: Mamy !!! W jakich zawodach pracujecie???
zawód wyuczony:technolog żywności i żywienia człowieka (po studiach)
zawód wykonywany:starszy referent(administracja)
zawód wymarzony:nauczyciel j.angielskiego,ale na kursach, a nie w szkole



Temat: nauka jezyka-opinie
Jak mieszkasz cale lata poza Polska, to powinnas juz nie tylko
chodzic na jakies marne panstwowe kursy ale mowic biegle po
angielsku, ktory jakby nie bylo jest jezykiem prostym.

W obecnych czasach nie emigruje sie bez znajomosci jezyka, gdzie
uchowalas, ze chodzisz na kurs dla uchodzcow i niepismiennej
zbieraniny z calego swiata???

Jezeli Europejczycy przyjezdzaja an emigracje do Ameryki wiekszosc
mowi plynnie po angielsku.

Jezeli chodzisz na marny, panstwowy kurs angielskiego dla
uciekinierow z III swiata, to proste jest, ze nie ucza tam
gramatyki, bo ludzie maja rozny poziom inteletualny. Jedni maja
universytet drudzy tylko podstawowke. To nie jest kurs
przygotowujacy do studiowania tylko kurs po ktorym ludzie beda mogli
pojsc do sklepu i samodzielnie kupic paczke cukru.

A ze kurs panstwowy wiec nauczycielom specjalnie nie zalezy, proste,
to nie kurs rocket science tylko podstawowego angielskiego 40 minut
czy godzina nikogo nie zbawi....




Temat: kurs pedagogiczny + angielski
kurs pedagogiczny + angielski
Albo nie umiem tego znaleźć, albo takich kursów nie ma...
Mam mgr z ekonomii i CPE, chciałabym skończyć studia podyplomowe lub kurs (w
Warszawie) dający mi uprawnienia do uczenia w szkole. Znalazłam takie studia
na UW, ale one dają tylko i wyłącznie przygotowanie pedagogiczne, nie mają
związku z angielskim. Są takie, które mają (nauczanie wczesnoszkolne), ale one
z kolei są dla nauczycieli czynnych zawodowo. A może ktoś coś wie o takim
kursie dla potencjalnych nauczycieli?



Temat: place nauczycieli/lektorow j.angielskiego
place nauczycieli/lektorow j.angielskiego
Witam
Mam pytanko: 1) jakie sa zarobki dla nauczycieli j. angielskiego po filologii
angielskiej (mgr) w szkolach i ile godzin w to wchodzi?
2) a jakie w szkolach jezykowych/na kursach? jakas roznica?
Zastanawiam sie wlasnie czy rozpoczac prace w szkole czy moze wyjechac do UK
(choc niebardzo widzi mi sie wyjazd z PL). Dziekuje za wszelkie informacje.




Temat: Nauka Języka Tureckiego w Turcji....
Nauka Języka Tureckiego w Turcji....
Witam !

Jestem obywatelem Turcji i mieszkam w Polsce juz od 2 lata... W latem organizowaliśmy jakiś kurs Tureckiego dla przyjacieli i bardzo fajnie poszło. W sumie mieli dobra zabawa i nauka tureckiego w Turcji.. Teraz szczegolne informacje o kursu..

Program kursu :
100 godz prywatny kurs Tureckiego przez 4 tygd.( nauczyciel języka tureckiego - zna angielskiego albo ja jako nauczyciel)
Nocleg + wycziecki
Miasto : Canakkale - nocleg 3 km od morza..
Termin : od 15.06 do 15.09 2010 (min 4 osoby na każdy termin)

Cena 1200-1400 €

Jezeli oferta wam zaciekawiło proszę o kontakt:
gg : 980321
tel : 788002746 (po polsku - angielsku)

Jeszcze odzielę korki we Wrocławiu

Pozdrawiam

Hidir SAHIN




Temat: Zapytanie?o naukę j.niemieckiego
Osobiście uważam, że najważniejsza jest motywacja a nie metoda,podręcznik czy
nauczyciel. Jeśli ktoś chce się uczyć, to się nauczy każdą metodą – z
telewizji,w szkole, na kursach takich czy innych, z lepszego lub gorszego
podręcznika.
Jeśli ktoś nie chce nic robić, może mieć najlepszego nauczyciela,najdroższy
kurs, wyjazd zagraniczny i to mu nic nie da.
Mój kolega chodzi na kurs angielskiego przed FCE, zadania domowe robi mu kolega
anglista. No więc po co zapłacił za kurs i marnuje swój czas?
Koleżanka była na studiach podyplomowych dla tłumaczy, osoby,którym studia
opłacił zakład pracy nie chodziły na zajęcia i się nie przemęczały. Brak
motywacji.

Jedyna dobra metoda to: aktywnie brać udział w zajęciach, odrabiać zadania
domowe, codziennie powtarzać słówka,mieć nieustannie kontakt z językiem.
Czy ma Pani TV satelitarną? Proszę oglądać. Na pewno czyta Pani chętnie
kolorowe gazety – proszę kupić w Empiku ich niemiecką wersję i czytać. Ma Pani
ulubioną książkę? Proszę zdobyć jej niemieckie tłumaczenie i czytać. Wysyłać
maile do różnych firm niemieckich , np. do jakiegoś biura podróży napisać list,
że chce Pani kupić taką a taką wycieczkę. Do producenta czegoś tam wysłać
maila z konkretnym pytaniem. Czytać niemieckie fora i pisać na nich. Czy ma
Pani telefon komórkowy? Proszę go przełączyć na j.niemiecki i tak używać /SIM
Karte einlegen.Teraz są duże możliwości kontaktu z językiem bez wyjazdu za
granicę.
Można pojechać na niedrogie wakacje nad Balaton i czuć się jak w Niemczech.




Temat: Zmęczona Nauczycielka
Rynkowa wycena? Umiejętności i kwalifikacji? A ile powinna zarabiać osoba, która
ma skończoną informatykę (licencjat i to zaocznie na trzy), kurs pedagogiczny,
do niczego nieprzydatny kurs angielskiego w TWP (również na trzy), a uczy
angielskiego i matematyki w podstawówce i gimnazjum. I zapewniam, nie jest to
przypadek odosobniony, takich "fachowców" w waszym zawodzie jest wielu.
Mit 18 godzin? A ilu z was tak naprawdę pracuje i przygotowuje się w domu.
Pewnie tylko poloniści, matematycy i nauczyciele stażyści. Chociaż nie,
najbardziej przygotowują wuefiści.
Jestem jak najbardziej za podniesieniem płac dla NAUCZYCIELI, ale takich, którzy
skończyli uczelnie pedagogiczne, w systemie dziennym i nie trafiają do szkół
wyłącznie dlatego, bo nie potrafią robić nic innego, albo znają dobrze
burmistrza, starostę bądź dyrektora.
I jeszcze jedno zgódźcie się na likwidację Karty Nauczyciela, a co za tym idzie
również na ośmiogodzinny system pracy, bez względu na to ile macie danego dnia
godzin nauczania. Wtedy zamiast sprawdzać klasówki w domu, sprawdzicie je w szkole.



Temat: do prowadzacych kursy
Gość portalu: kaska napisał(a):

> Jakie sa stawki za godzine dla nauczycieli prowadzacych kursy jezykowe?

Ja dostaje $60 za godzine. Trzy godzinny w sobote. Bez podatku, bo to Polska
Szkola Sobotnia, ale wliczana do OP, czyli dajaca ocene z j. obecego (tzn. z j.
polskiego) na swiadectwie maturalnym. Teraz nie ucze, bo musialem wyjechac
gdzies bardzo daleko... :)))

Lekcje musza byc prowadzone po angielsku. Dzieci mowia lamana polszczyzna (kupa
smiechu, bo kalkuja z angielskiego i tworza cuda).

Nauczyciel j. angielskiego zarabia w szkole podstawowej/sredniej na czysto, na
dwa tygodnie $1500 -$1800 (szkola publiczna), ale musi by w szkole 40 godzin,
albo i wiecej. W szkole nie publicznej, nie schodzi ponizej $2000.

$ = dolar australijski = 2.55 zlotych




Temat: angielski
angielski Kirk, Empik i Prima
hej!

to, ze native speaker prowadzi zajecia, to doslownie o
niczym nie swiadczy.. no jesli jestes poczatkujaca, to
znaczy, ze nie zdabedzisz ani akcentu, ani niczego sie
nie nauczysz, bo nic nie zrozumiesz. Kirk, z tego co
wiem uczy w Primie, i chyba jeszcze w na kursach w 3 i
11 lo, a poza tym, to daje prywatne lekcje. Za lekcja,
to jest, za 45 minut w poprzednim roku szkolnym
placilem 60 zl... a tak wlasciwie, to Kirk jest
niesamowicie nudnym czlowiekiem, nigdy nie byl
przygotowany na zajecia, a momentami milem wrazenie, ze
w ciagu tych 45 minut to on sie wiecej nagadal, niz ja
sam.

Jesli natomiast chodzi o szkole, to nie polecam Empiku
- uczylem sie tam rok, i to byl rok do tylu. Potem
przez dwa lata uczylem sie w Primie, i to juz byla
powazna nauka. Oczywiscie wszystko w wielkim stopniu
zalezy od nauczyciela. I tu i tu trafiaja sie rozni. W
empiku mialem jakas anke Fcostam, a w Primie, Ewe
Majewska a potem pana Potyre.

Ale, tak jak juz ktos pisal, nauczyciel jest wanzy,
szkola praktycznie nie, bo to tylko budynek. Jesli sama
sie nie nauczysz slowek, to nie pomoze ani nauczyciel,
ani ekstra sluchawki, tudziez Londyn...

Ps napisz na co sie zdecydowalas, ok?




Temat: Kurs w Londynie
ja byłam kiedyś na kursie dla nauczycieli, który kompletnie mnie rozczarował. Głównie dlatego, że angielski owych nauczycieli był na bardzo różnym poziomie - niektórych faktycznie dobry, ale w przypadku niektórych było to coś, co można mniej więcej było zakwalifikowac jako upper-intermediate.

gdybym miała jechać jeszcze raz pewnie wybrałabym zwykły kurs na poziomie Proficiency.

aha, byłam w Oxford House College (czy jakoś tak) w Londynie.




Temat: Helen Doron - zestaw
Osobiście nie polecam materiałów Hellen Doron. Znam tylko nagrania
(nie znam metody pracy z dziećmi), ale uważam że piosenki nie są
najlepiej przygotowane dla maluchów. Mnie drażniły. Zresztą mój
niespełna 3-latek nie lubił ich słuchać.

Gorąco polecam za to kurs "Angielski w domu". Składa się z 10 części
(5 płyt CD + 5 książeczek z tekstami + przewodnik dla rodzica jak
pracować z dzieckiem). Koszt niestety duży - ok. 90zł w EMPIKu.
Pierwszą część (legalnie) można przesłuchać tutaj:
www.biblioteka.edu.pl/angielski/
Wiem też, że komplet pierwszych 4 części na kasetach oraz książeczek
(w ślicznych twardych oprawach) można kupić tutaj (koszt 19zł za
cztery części)
www.tanieksiazki.com.pl/go/_files/?file=about_company.html
Kurs jest o tyle fajny, że rolę nauczyciela przejmuje dziewczynka
Zenia, a dzieci zawsze chętniej się uczą od dzieci...




Temat: CPE czy studia w Kolegium?
Oczywiście, że jest łatwo znaleźć pracę jako nauczyciel angielskiego, zwłaszcza
w podstawówce i w gimnazjum. Sama mam CAE + kurs metodyczny z angielskiego, a
do 15 września odebrałam chyba z 10 rozpaczliwych telefonów od dyrektorów
różnych szkół z prośbą, bym zgodziła się u nich uczyć. Dzwonili nawet ci, do
których nie składałam podań, bo taki jest deficyt anglistów. Pracy szukałam w
Warszawie, ale wiem, że w aglomeracji katowickiej jest podobnie.

Ja też doradzam kolegium. Na certyfikaty w szkole publicznej patrzą raczej
krzywo, wolą absolwentów kolegium. Być może oficjalnie z certyfikatem nie wolno
już uczyć, ale przepisy sobie, a życie i praktyka jest zupełnie inna. Mogą
sobie żadać magistrów filologii, tyle że tacy po prostu nie chcą uczyć w
szkołach publicznych:)
Tak w ogóle sam certyfikat nigdy nie wystarczał. Trzeba jeszcze zrobić kurs
metodyczny z angielskiego (280 godzin), tak więc zdanie CPE na pewno nie da ci
kwalifikacji.
Jeżeli chodzi o szkoły prywatne, tu przeważnie oceniają Twoje umiejętności
podczas rozmowy kwalifikacyjnej. Jeśli wypadniesz dobrze, na ogół nie ma dla
nich znaczenia, czy jesteś filologiem, czy posiadaczem CPE.
I jeszcze jedno - jesli już skończysz to kolegium, nie idź do gimnazjum, choć w
co drugim przyjmą cię z pocałownaiem ręki. Szkoda życia!



Temat: dlaczego tak malo absolwentek filologii i nkjo
Dlatego powinny pojawiać sie kursy dla lektorów i nauczycieli, takie
doszkalające. Myslę, że raz na rok każdy nauczyciel mógłby wydać sobie te 200
złotych i choć trochę z native speaker'em pokonwersować i nauczyć się czegoś nowego.
Zaraz pewnie wyskoczycie, że biedni nauczyciele mało zarabiają, ale akurat
nauczycieli angielskiego to nie do końca dotyczy. Poza tym ożna w wakacje
wyjechać do pracy w Angliii na przykład. Wiele mozna, tylko właśnie ciągle
pokutuje ten marazm "bo po co".




Temat: angielski --> chetnie naucze
angielski --> chetnie naucze
Moze szuka ktos nauczyciela angielskiego? Jesli tak, to sluze pomoca.
Skonczylam studia magisterskie w Polsce, uczylam tam tez 2 lata w szkole
podstawowej (dlatego tez chetnie ucze dzieci) i w prywatnej szkole jezykowej
(wszystkie poziomy i grupy wiekowe). Teraz prowadze kilka kursow, ucze takze
polskiego na VHSie. Skupiam sie na nauczaniu jezyka do komunikacji, tak zeby
mozna bylo go aktywnie uzywac w innych krajach. Mieszkam na Reinickendorfie,
ale moge tez dojezdzac (jesli nie za dalako oczywiscie). Jesli ktos jest
zainteresowany, zachecam do skontaktowania sie ze mna mailowo: anngiec@wp.pl
Pozdrawiam wszystkich uczacych sie jezykow!



Temat: Niekompetentni nauczyciele angielskiego
teraz to dziwi właśnie bardziej
no bo teoretycznie powinno być tak jak piszesz, że tyle osób po filologiach, wykształconych, kontakty z zagranicą są prostsze, internet, dostęp do podręczników i filmów angielskich prosty, etc....
I dlatego właśnie tak bardzo dziwią i wzbudzają oburzenie 'dziwne' przypadki.
Do dziwnych przypadków np. zaliczyłabym panią, która była kiedyś u mnie na kursie na poziomie pre-intermediate i opowiadając o sobie powiedziała, że uczy georgrafii i...angielskiego.
Obserwowałam też kiedyś zajęcia na pewnej wyższej uczelni - studia zaoczne, trzeci rok - większość osób to nauczyciele... - poziom niektórych bardzo dobry, ale niektórych - dużo poniżej przeciętnego.
Przypomina mi się też opowiadanie koleżanki pracujące jako przedstawiciel handlowy wydawnictwa o pewnej dobrej książce dla szkół podstawowych, która niestety nie była popularna, bo...nie miała polskiej teacher's book

etc.
etc.




Temat: Ile kosztuje posłanie dziecka na ang Helen Doron
Ile kosztuje posłanie dziecka na ang Helen Doron
Chodzi mi o cenę kursu angielskiego i czy cena jest rzeczywiście warta tych
pieniędzy? Są to dobre lekcje? Ok, jako nauczyciel powinnam wiedzieć na czym
to polega - pojęcie mam. Chciałabym jednak wiedzieć, czy ktoś z Was lub
Waszych znajomych posyłał dzieci na taki angielski? Warto było? Albo może Wy
uczycie swoje dzieci angielskiego?



Temat: brak przygotowania pedagogicznego a praca w szkole
brak przygotowania pedagogicznego a praca w szkole
Witam, bardzo prosze o poradę. Chciałabym rozpocząć pracę w szkole jako
nauczyciel j. angielskiego. Mam skończone studia ekonomiczne, certyfikat CPE,
ale brakuje mi wykształcenia pedagogicznego. czy powinnam skończyć studia
podyplomowe dla nauczycieli czy raczej jakiś kurs dla anglistów?
Pozdrawiam



Temat: podstawówka na Twardej
Czesc. Ja tez chodzlam do podstawowki 164, przez jakis czas noszacej imie
Krajowej Rady Narodowej. Ja skonczylam szkole w 95 roku w klasie "c", ale
pamietam Mala Muche, ktora juz wczesniej sie ujawniala na tym forum. 164
konczyl rowniez moj brat - Maciek, chyba w '92. Szkole zaczynalam w klasie "a",
od czwartej klasy moja wychowawczynia byla, moja ulubiona nauczycielka, Pani
Bohdanowicz, w piatej klasie zmienilam klase i przenioslam sie do klasy "c"
gdzie wychowawczynia byla Pani Swietochowska, ktora uczyla mnie na poczatku
geografii, potem biologii a potem doszla do tego oczywiscie jeszcze chemia co w
polaczeniu z wychowawstwem dalo dosc pokazna ilosc kontaktow z ta nauczycielka -
ale nie narzekam. Geografii uczyla mnie jeszcze tzw. "dyrka biala", a biologii
poza p. Swietochowska, p. Jasinska - w sumie tez ok. Za to nie za bardzo
lubilysmy sie z P. Maciejewska, ktora po szybkim kursie angielskiego w rok
przekwalifikowala sie z rosyjskiego na angielski.
Pozostalych nauczycieli wymienianych przez Was wczesniej oczywiscie tez
pamietam - na czele ze slynnym Andrzejem - wtedy druhem - dzis dyrektorem
Gimnazjum. Podobnie jak niektórzy tutaj bylam w druzynie harcerskiej - moja
zastepowa byla Kantorka.
Z mojego rocznika spotkalam pozniej podczas studiow dwie czy trzy osoby.
Pozdrawiam wszystkich bez wyjatku i czekam na sygnaly od Was!
Pozdrawiam
Maja



Temat: celta / delta
Hej,
Oto szczegoly - robie Delte w Warszawie w Bellu, to jedyne miejsce w stolicy
gdzie mozna zrobic kurs a poza tym szkola ma swietna renome! Koszt 8700 albo
8500, nie pamietam bo rozlozony na raty. Po przejsciu kwalifikacji trzeba
zaplacic depozyt 1300 zl, a potem reszte w ciagu roku w roznych ratach. Jak dla
mnie to oplaca sie to zrobic bo to wlasciwie najwyzsze kwalifikacje jakie
nauczyciel angielskiego moze zdobyc. Poza tym uznawane w calej Europie i bardzo
wiarygodne. Jak juz pisalam selekcja jest duza,... nie, nie mam Celty ale od
paru lat zajmuje sie metodyka, robie szkolenia dla nauczycieli itp. Jesli chodzi
o naclegi to chyba trzeba zalatiac na wlasna reke, ale nie jestem pewna.
Najlepiej skontaktuj sie z Bellem i oni Ci wszystko powiedza.
Powodzenia,
Kasiulek2



Temat: ukarany za kwalifikacje
Droga Agatto!
Z całym szacunkiem, ale z wieloma wątkami Twojej wypowiedzi nie mogę się
zgodzić. Jestem nauczycielką i lubię swoja pracę, do uczniów podchodze z
szacunkiem a do pracy z zaangażowaniem. Niemniej jednak szukałam nowej, byłam
na wielu rozmowach i niestety, nic z tego. Oprócz studiów kierunkowych
ukonczyłam podyplomowe na sgh z zakresu zarządzania presonelem, w czerwcu
przystępuję do FCE a od lutego zaczęłam kolejne podyplomowe, tym razem
informatyke. Nie jest prawdą, że nic nie robimy dla swego rozwoju. Przecież już
od kilku lat uczę się angielskiego, dojeżdżam do szkoły językowej, u mnie w
miejscowości nie ma takiej. Studia podyplomowe także zajmują wiele czasu. Poza
tym kursy dla nauczycieli, zebrania metodyczne, z rodzicami, rady ped,
dzienniki, sprawdziany, przygotowanie się do lekcji... może już zapomniałaś jak
to było. Teraz jak piszesz pracujesz bardzo dużo, ja również nie jestem leniem.
Poczułam się troche obrażona Twoja wypowiedzią. Nie neguję tego, ze poświęcasz
wiele czasu na pracę, ja jednak także. Sądze jednak, że rekompensuje Ci to
pensja. Ja żeby się dokształcać nawet nie myślę o wyprowadzeniu się od
rodziców, ubran praktycznie nie kupuję, gdyż to dla mnie towar zbyt luksusowy.
Nie dziw się więc, że wielu nauczycielom tak zalezy na nadgodzinach. Z
pozdrowieniami:)




Temat: można dorobić
zakazany
unsatisfied6 napisał:

> mozna zrobić kursy angielskiego, zatrudnić nauczyciela ze szkoły , który
sypnie
>
> kilka luf na pierwszych zajęciach i wszyscy zapiszą dzieci od pierwszych
> klas na mierny kursik angielskiego za wysoką cenę .
to temat zakazany dla redaktorów gazet lokalnych . Mogą przekazywać o tej
szkole tylko pozytywne infaoramcje .




Temat: zakazany temat dla redaktorów
zakazany temat dla redaktorów
Można nieźle zarobić .Mozna zrobić kursy angielskiego, zatrudnić nauczyciela
ze szkoły , który sypnie kilka luf na pierwszych zajęciach i wszyscy zapiszą
dzieci od pierwszych klas na mierny kursik angielskiego za wysoką cenę .

To temat zakazany dla redaktorów gazet lokalnych . Mogą przekazywać o tej
szkole tylko pozytywne informacje .




Temat: Sampras - Agassi cd.
Gość portalu: rita napisał(a):

> Słuchajcie, Sampras do tenisa nic nie wniósł, pokochajcie lepiej Bierna
Borga.
> on to przecież wprowadził oburęczny bekend, którym do dziś grają i kończą
piłki
>
> wszyscy następcy, to był człowiek.
> Gadsby. twoja przyszła żona czyta dużoo książek i szuka odpowiedniego dobrego
> kursu angielskiego, taki by można zdawać te wszystkie CUD i.t.p. i pyta się
> ciebie czy takiego nie znasz.
Borg to był nudziarz. biedny Flak...czego on sie uczy;) a oburęczny backhand
jest do chrzanu- tylko Agassiego mi sie podoba.

co do mojej żony:
niech idzie na ul. Wenecja (Studium doskonalenia nauczycieli- czy jakoś tak)
i pyta o George'a Śliwę. to Anglik polskiego pochodzenia. jest rewelacyjny!
inni też dobrzy. są kursy na FC, CAE i CPE. oczywiście płatne.



Temat: księgowość, rachunkowość
księgowość, rachunkowość
Witam!

Czy ktoś z obecnych tutaj nauczycieli j. angielsiego mógłby mi polecić szkołę
językową we Wrocławiu, gdzie są kursy z angielskiego z zakresu księgowość,
rachunkowość. Nie chodzi mi o Business English. Czy ktoś orientuje się, czy
jakaś szkoła prowadzi tego typu kursy, a jeżeli nie, to czy ktoś jest w
stanie udzielić korepetycji z tego zakresu.
Dziękuję za wszelkie odpowiedzi:)
Pozdrawiam



Temat: co można robić po kolegium nauczycielskim?
Moze tak: co chcialabys robic?
Jesli brakuje Ci kwalifikacji, doswiadczenia, to probuj je jakos
zdobyc.
Po 3-letnich studiach ksztalcacych na nauczyciela j. angielskiego
jest raczej malo mozliwosci. Nawet sekretarki maja rozne
kursy/szkolenia pokonczone, wiec trudno z nimi rywalizowac. Tlumacze
tez zazwyczaj szkola sie dodatkowo i /lub sa po
jezykoznawstwie/Anglistyce.




Temat: Lektorzy z Warszawy - czy to dobra stawka?
Dziewczyny, ale przecież w większości szkół jest tak, że lekcje indywidualne zarabiają na kursy
grupowe, które są zazwyczaj na granicy opłacalności... Ja nie dostaję nawet połowy tego, co szkoła
bierze od ucznia, ale też wiem, że wynajęcie biura, kilku sal lekcyjnych, zapłacenie sekretarce, reklamy
to spory wydatek. Na porządne ksero czekałyśmy dwa lata, bo po prostu nie było kasy. Nie wszyscy
właściciele szkół to wyzyskiwacze, tylko po prostu papier toaletowy i papier do drukarki też kosztują, a
czynsz trzeba płacić również latem, kiedy wielu studentów się rozjeżdża.
Ja się czuję doceniana i wiem, że gdyby była możliwość, dostawałabm trochę więcej. Jeśli ktoś się czuje
wyzyskiwany, to niech porzuci swoją instytucję, ze znalezieniem prywatnych uczniów akurat nauczyciel
angielskiego nie będzie miał problemów.

16%VOL
22%VAT




Temat: Co sądzicie o CEAC Polonia
jestem po kursie angielskiego w tej szkole i szczerze mówiąc jestem bardzo
zadowolony.Miałem chwile załamki bo materiał był bardzo obszerny, ale osobisty
nauczyciel przydzielony przez Ceac pomagał mi w rozwiązywaniu wszystkich
problemów.Gorąco polecam!!! Teraz mam dyplomik dzięki któremu nie musiałem
zaliczać anglika na studiach!!!



Temat: polski dyplom
Mam nadzieje, ze sie to zmieni, bo poki co nie polecam nikomu tego procederu,
mozna sie po prostu wsciec. A myslalam, ze bedzie latwo, bo prace mgr mam po
angielsku (domagaja sie 4 egzemplarzy), wszystkie wyciagi z indeksow i co nie
tylko, studiowalam w Stanach, wiec i dyplom po angielsku tez jest, no i nic.
Na kursie jezykowym spotkalam tu 2 dziewczyny z Gdanska, one zlozyly swoje
dyplomy w 2002 i dalej nic. Chce wierzyc, ze sie to zmieni.
A co smieszniejsze, oni tu szukaja do szkol nauczycieli angielskiego, ale
naszych dyplomow uznac nie chca.



Temat: Nauczyciele przychodzą coraz to gorsi....
Nauczyciele przychodzą coraz to gorsi....
bo ci najlepsi poszukają sobie innej lepiej płatnej pracy. Nauczyciel to nie
tylko powołnie..to przede wszystkim sposób na utrzymanie rodziny.Odnosi sie
to równiez do nauczycieli języka angielskiego. W szkołach uczą ludzie po
ukończeniu kursu FC/Advanced bez pełnego przygotowania pedagogicznego i
dydaktycznego.Paradoksem jest,ze w wielu szkolach uczniowie maja ukończony
kurs Proficiency...a nauczyciel Advanced.:):):)To tak jakby uczen klasy II
liceum przygotowywał uczniów do zdania matury, mniej więcej.Chyba MENowi
chodzi o to,aby był jakis nauczyciel.. i wtedy nie ma problemu....czyzby????
Zawód nauczyciela powinien być atrakcyjny równiez finansowo. Wtedy nie będzie
problemu z nauczaniem...do szkoły bedą przychodzili najlepsi.... i będzie
naturalna selekcja...zostaną najlepsi.Pozdrowienia dla wszystkich nauczycieli
lubiacych swoja prace i uczniów chcacych się uczyc.



Temat: jaki kurs wybrać?Bardzo proszę o pomoc...Pilne
jaki kurs wybrać?Bardzo proszę o pomoc...Pilne
Witam drogich nauczycieli języka angielskiego i proszę o radę jako
osoby kompetentne w tej materii. Rok temu zdałam CAE i teraz
chciałam kontynuować naukę, myslalam więc o kursie pre-CPE. W
związku z tym poszłam do pewnej bardzo renomowanej i drogiej
warszawskiej szkoły językowej. Na podstawie testu i rozmowy
zaproponowano mi kurs ogólny na...FCE. Na nic nie pomogly moje
tłumaczenia,ze FCE to zdałam już wiele lat temu, a nawet mam już
CAE. Pani lektorka stwierdziła,że ten poziom będzie dla mnie w sam
raz, bo jak powiedziała, egzaminy Cambridge nie są do konca
miarodajne, a ich system testowania tak. Jedyną alternatywą jaką mi
dała, to kurs konwersacyjny na poziomie advance`a , bo jak
powiedziala, slownictwo mam na poziomie mocnego advance`a.
Przyznam,ze jestem w szoku i nie wiem co zrobić. Zaufać szkole
(ktora ma naprawdę wielką renomę) i iść na ten kurs?! Boję się, ze
to będzie krok w tył w nauce, a kurs kosztuje dużo. Z drugiej strony
bardzo chciałabym uczyć się własnie w tej szkole, bo słyszalam wiele
dobrego o niej. Proszę o pomoc, bo kursy już się zaczynają za
chwilę. Na koniec mogę jeszcze dodać, ze byłam w 2 innych szkołach,
tez dośc znanych, choć nie az tak prestiżowych i tam proponowano mi
kurs CPE...



Temat: jak zdobyc kwalifikacje nauczyciela ang
jak zdobyc kwalifikacje nauczyciela ang
jak zdobyc pelne kwalifikacje nauczuciela ang? skonczylem studia -
neofilologie ale bez kursy pedagogicznego. ucze w szkole od 3 lat, ale zeby
przedluzyli mi umowe musze miec kurs. z kolei zeby zrobic kurs metodyczno-
pedagogiczny trzeba byc zatrudnionym na karte nauczyciela, a zeby tak
zatrudnili potrzebny jest kurs. tyle dowiedzialem sie w poznanskich centrach
doskonalenia nauczycieli i oswiacie. czyli nic!

mam skonczona neofilologie [angielski i wloski] oraz cae. teraz bede robil
cpe. niemniej co dalej by uczyc normalnie w szkole? czy ktos wie gdzie mozna
zrobic taki kurs? najlepiej w poznaniu.

dzieki za info i pozdrawiam



Temat: Nauka jezykow obcych:))
Absolutnie nie rozmumiem nauczycieli języków
> obcych, którzy nigdy nie wyjechali do danego kraju na okres _co najmniej_
> półroczny! Tacy "nauczyciele" nie znają odpowiedniej wymowy, nie umieją
> powiedzieć więcej na temat danego kraju, niż wiedzą to z książek, nie potrafią
> _zachęcić_ uczniów do nauki języka, bo sami nie są dobrym przykładem!

No i tu się z Tobą nie zgodzę - ja jestem idealnym przykładem nauczycielki angielskiego, która nigdy nie była w Anglii moja wymowa nie jest idealna, ale powiedzmy sobie szczerze, żaden nauczyciel "nie-Anglik" nie będzie miał wymowy nauczyciela Anglika. Moja wiedza o Anglii też nie jest ograniczona do bacon&eggs na śniadanie czy English teatime A na dzieci, które uczyłam angielskiego po części przelałam moją fascynację tym jezykiem i dzięki temu nie miały większych oporów przed nauką

A angielski - tak czuję - jest moim drugim jezykiem, uczyłam się go odkad pamiętam potem przyszedł francuski i hiszpański i łacina a teraz jeszcze holenderski i też największą frajdę sprawiało mi zawsze czytanie książek, wypisywałam sobie zwroty, których nigdy normalnie nie mogłabym się nauczyć na kursie, i potem stosowałam je gdzie tylko mogłam więc kurs kursem, ale wkład własny w naukę jezyka musi być DUŻY



Temat: angielski w usa
Nie ma powodu az tak agresywnie. Tak sie sklada, ze sprawe znam z pierwszej
reki, a nie, jak mi obrazliwie zarzucasz, z wyobrazni.

Jezeli chodzi o moje credentials jako zrodlo informacji:
1. Moj maz jest nauczycielem angielskiego dla cudzoziemcow w USA,obracamy sie w
tym srodowisku, slysze i widze jak to wyglada.
2. Sama uczestniczylam w amerykanskich kursach (przy uniwersytecie, poziom
zenujacy). Z moim owczesnym angielskim okolo CAE pani traktowala mnie niemalze
jako pomocnika nauczyciela. To byl najwyzszy poziom w szkole. Wszyscy u mnie w
grupie byli nieporownywalnie slabsi od moich kolegow z kursow w Polsce.
3. Przez 5 lat pracowalam w brytyjskiej szkole jezykowej w Polsce. Wysylalismy
wielu zaawansowanych uczniow na kursy do U.K. i wszyscy wracali zadowoleni
poniewaz szkoly mialy poziomy, ktore byly dla uczniow odpowiednie.

Oczywiscie, ze wszystko zalezy od nauczyciela.Jednak w sytuacji kiedy w Twojej
grupie kazdy jest na nizszym poziomie niz Ty nawet najlepszy nauczyciel nie
pomoze.

Moze teraz Ty nam opowiesz o swoich doswiadczeniach?




Temat: TESOL - czy warto?
TESOL - czy warto?
Mam informację, że "The American Academy of English /oddział w Krakowie/
wspólnie ze School for International Training /SIT/ w Brattleboro /USA/
organizuje miesięczne kursy /130 godzin/ dla nauczycieli jęz. angielskiego,
prowadzące do uzyskania świadectwa SIT TESOL. Osoby, które ukończą kurs i
zdobędą świadectwo SIT TESOL będą uprawnione do nauczania jęz. angielskiego
na całym świecie". Może ktoś wie czy ukończenie tego kursu na pewno daje w
Kanadzie możliwość uczenia angielskiego "as a second language"? /bo cena
kursu jest słona - 4950 PLN czyli 1770 CAD/



Temat: Jak to jest z CPE
żeby uczyć wystarczy Ci już CAE, musisz miec też kurs metodyczny. Trwa on około
140 godzin. Wiem, że organizuje go min. firma Cogito, tel. 667 28 74 oraz jakas
inna firma, niestety nie znam nazwy, tel. 811 88 41. Jeśli masz CPE to w wielu
szkołach przyjma Cię z pocałowaniem w rękę, jeśli tylko zaraz po rozp. roku
zapiszesz sie na taki kurs. Powinno być tez oczywiście przygotowanie
pedagogiczne... Niestety, nawet jeśli masz wykształcenie wyższe, to
prawdopodobnie zarobisz niewiele, cos około 600-800 na rekę...Bez pełnych
uprawnien tak to wyglada. Na pocieszenie powiem Ci, że w wielu szkołach uczą
nauczyciele którzy nie mają nawet FCE, sa to choćby "przerobieni" rusycyści z
dawnej epoki po np. Jednym czy dwóch poziomach kursu, po jakimś tam
przeszkoleniu. Jeśli więc zależy Ci na pracy w szkole, to śmiało startuj z
CPE!!! Możesz znaleźć też jakieś informacje na www.men.waw.pl ,
www.angielski.lukar.net (tam jest fajne forum) i www.eduseek.pl (tam też trzeba
wejśc na forum potem forum nauczycieli i kolejne podforum albo język angielski
albo np. awans zawodowy nauczycieli). Życzę powodzenia. Acha, na stronie
british council sa tez informaje do czego upowaznia CPE, CAE i FCE.



Temat: Jaki egzamin muszę zdać, żeby móc uczyć?
Nie ma sztywnych reguł , które by to określały , w założeniu nauczyciel języka
angielskiego powinien być magistrem filologii angielskiej , ale ...i tu
wszystko zależy od dyrektora placówki edukacyjnej ,konkretnie od tego jak
uzasadni władzom oświatowym zatrudnienie takiej osoby jak ty .Aby uczyć od
podstaw FCE wystarczy , choć nie jest on egzaminem uprawniającym do nauczania
j. angielskiego, a jedynie potwierdzającym jego znajomość na poziomie upper
intermediate .Jednak jeśli jesteś magistrem pedagogiki masz już kwalifikacje do
pracy z tą grupą wiekową ,certyfikat jest wsparciem niejako
merytorycznym .Jeśli dyrektor nie znajdzie osoby o wyższych od ciebie
kwalifikacjach w zakresie j. ang . może cię zatrudnić , bo jest to lepsze
rozwiązanie niż vacat na tym stanowisku .Weź jednak pod uwagę dwie rzeczy :
będziesz musiała uzupełniać kwalifikacje (conajmniej kursy metodyczne dla
nauczycieli prowadzone przez ODN, rozwiązanie idealne to ukończenie FA , choć
reforma mówi o pozyskaniu pełnych kwalifikacji przez wszystkich n-li do roku
2006),ponadto trudność pojawi się przy ścieżce awansu .Jako kto będziesz
przechodzić kolejne stopnie :pedagog w zakresie edukacji wczesnoszkolnej czy
anglista?
Jeśli chcesz się upewnić pójdź do prawnika czy dyrektora do Wydziału Edukacji
ale obawiam się ,że tam powiedzą ci to co w przepisach , tj. że powinnaś być
lub zostać magistrem filologii angielskiej do 2006 r.



Temat: egzamin gimnazjalny
Eureka - Centrum Edukacyjne zaprasza na kursy przygotowujące do matury i
egzaminów gimnazjalnych. Bogata oferta dydaktyczna jest skierowana do wszystkich
tych, którzy pragną szybko i efektywnie poszerzyć swoją wiedzę!

Gimnazjalistom proponujemy kursy z następujących bloków:
- matematyczno-przyrodniczy (matematyka, fizyka, biologia, chemia, geografia)
- humanistycznego (język polski, historia, WOS)
- językowego (angielski)
- językowego (niemiecki)

Wielkość grupy:
ok. 8-10 osób

Informacje o zajęciach:
Kurs obejmuje 44 godziny lekcyjne. Zajęcia odbywają się dwa razy w tygodniu i
trwają po 90 minut każde.

Termin zajęć:
Zajęcia rozpoczną się w II semestrze roku szkolnego 2009/2010 roku (początek
lutego 2010 roku).

Cena jednego kursu: 249 zł / m-c (tj. 17 zł za godzinę lekcyjną)
Cena za drugi kurs: 99 zł /m-c (tj. 7 zł za godzinę lekcyjną)

Zajęcia prowadzą doświadczeni nauczyciele!

Więcej informacji: www.eureka.zgora.pl tel. 0 697 837 476.



Temat: Egzamin gimnazjalny
Egzamin gimnazjalny
Eureka - Centrum Edukacyjne zaprasza na kursy przygotowujące do matury i
egzaminów gimnazjalnych. Bogata oferta dydaktyczna jest skierowana do
wszystkich tych, którzy pragną szybko i efektywnie poszerzyć swoją wiedzę!

Gimnazjalistom proponujemy kursy z następujących bloków:
- matematyczno-przyrodniczy (matematyka, fizyka, biologia, chemia, geografia)
- humanistycznego (język polski, historia, WOS)
- językowego (angielski)
- językowego (niemiecki)

Wielkość grupy:
ok. 8-10 osób

Informacje o zajęciach:
Kurs obejmuje 44 godziny lekcyjne. Zajęcia odbywają się dwa razy w tygodniu i
trwają po 90 minut każde.

Termin zajęć:
Zajęcia rozpoczną się w II semestrze roku szkolnego 2009/2010 roku (początek
lutego 2010 roku).

Cena jednego kursu: 249 zł / m-c (tj. 17 zł za godzinę lekcyjną)
Cena za drugi kurs: 99 zł /m-c (tj. 7 zł za godzinę lekcyjną)

Zajęcia prowadzą doświadczeni nauczyciele!

Więcej informacji: www.eureka.zgora.pl tel. 0 697 837 476.



Temat: Kongres esperantystów w Gliwicach
Artykuł o kongresie esperantystów w Gliwicach oddaje pradę. Sam
poznałem esperanto w 1959 roku i koresponduję w tym języku z
całym światem, teraz przede wszystkim poprzez internet, bo to
taniej. Dzięki esperantu łatwiej uczyło mi się innych języków.
Dzięki uprawnieniom kuratorium do nauczania esperanta w szkołach
średnich i na kursach dla dorosłych stałem się nauczycielem...
języka angielskiego. Po pół roku mego nauczania moja klasa
zajęła pierwsze miejsce w województwie z tegoż angielskiego.
Dzięki temu, nie mając za sobą studiów magisterskich, dostałem
się na studium podyplomowe dla nauczycieli języka angielskiego.
Teraz jestem zaproszony do pracy na Uniwersytecie Jilin w
Chinach jako lektor angielskiego i esperanta - na koszt rządu
chińskiego.
Ciekawym jest fakt, że na audycje Radia Polonia nadającego z
Warszawy w różnych językach, ilość listów od słuchaczy audycji
esperanckich przekracza znacznie ilość listów od słuchaczy
audycji w innych językach razem wźiętych: niemieckego,
angielskiego, rosyjskiego, francuskego i innych... Niedawno
Radio Pekin podwoiło ilość audycji nadawanych w esperanto -
Pekin nadaje codziennie cztery godzinne audycje w języku
esperanto, które u nas w Polsce doskonale słychać.
Andrzej.Marszalkowski@wp.pl Kartuzy - Kaszuby




Temat: Praca dla anglisty - za granicą?
Pamiętam jakiś czas temu, a było to chyba z 4 lata wstecz, szukali
nauczycieli w państwach europejskich, ale to było dawno ...
Myślałem kiedyś o krajach skandynawskich, ale z tego co się
zorientowałem w Norwegi też native speakers RULEZ, a w Szwecji jeden
gość mi kiedyś powiedział, że języki są na tak wysokim poziomie w
szkołach publicznych, że w prywatnych rzadko ich uczą. Nie wiem ile
w tym prawdy, ale tak mówił. Jeszcze jedna sprawa co do nauczania w
publicznych szkołach za granicą - często (albo i zawsze) wymagają,
abyś znał/znała język tego kraju do którego przyjeżdżasz, to znaczy
w Norwegii masz znać norweski, w Walii walijski, w Irlandii
irlandzki etc. Ostatnio przeglądałem oferty pracy w Danii, to też
praktycznie wszędzie chcą, aby kandydat oprócz angielskiego znał
duński. Tak to jest. Kiedyś koleżanka, jako nauczycielka
angielskiego, była na stażu w publicznej szkole w Niemczech i bardzo
sobie chwaliła, włączając w to wypłatę, tyle tylko, że tam etat to
nie 18 godzin. Nie za bardzo się orientuję, ale wyglada na to, że
jeżeli chcesz uczyć w publicznej na zachodzie, to angielski nie
wystarcza.

Uważam, że anglista to niezły zawód, ale osobiście każdemu doradzam,
aby studiował inny kierunek (informatykę, budownictwo etc) a
angielskiego uczył sie po prostu na kursach i zdobywał FC, CPE, moga
też robić Celtę czy Deltę, moga tłumaczyć (a nawet będą bardziej w
tym zawodzie pożądani, bo oprócz angielskiego mają również pojęcie o
innych sprawach) itp. itd.




Temat: Jak wybieraliśmy liceum
bedac w 8 klasie nie mialam zbyt dobrego rozeznania w liceach w moim miescie, a
jest ich 9. kierowalam sie opiniami znajomych, absolwentow, pomogli tez
rodzice, ktorzy zrobili wywiad posrod swoich znajomych. najwazniejszym
czynnikiem byla oczywiscie takze renoma, poziom nauczania, atmosfera, no i
profil-w moim przypadku rozszerzony angielski. wyboru raczej nie zaluje,
chociaz jesli chodzi o poziom nauczania z niektorych przedmoitow byl niziutki,
z innych z kolei prawdziwie akademicki. atmosfera super, przyjazni nauczyciele,
traktuja cie jak czlowieka. mozna by soba, nosic dready i co tam sie jeszcze
chce, bo wazniejsze jest to, co sie ma w glowie, a nie na niej. obecnie, bedac
w klasie maturalnej, stwirdzam, ze nauczylam sie wielu rzeczy i nie mam na
mysli tu wiedzy ksiazkowej, bo tej opornemu uczniowi nikt i nic do glowy nie
wtlucze, ale moje liceum, a przynjmniej paru nauczycieli, nauczylo zycia, bylo
pewnym wzorem. niezaprzeczalna korzyscia jest moja wiedza z jezyka
angielskiego. te 4 lata daly mi wiecej, niz wszystkie kursy, w jakich
uczestniczylam, od 2 lat ucze sie angielskiego tylko w szkole. ok. 75% osob z
mojej klasy jest zwolnionych z matury (maja fce, cae badz proficiency)
w sumie bardzo fajna szkola, bez paru nauczycieli, ktorzy nigdy nauczyielami
nie powinni byli zostac, bylaby najlepsza.



Temat: Do jakiej szkoły języka angielskiego zapisać się?
Do jakiej szkoły języka angielskiego zapisać się?
Mam pytanie - na jaki kurs języka angielskiego w Warszawie opłaca się zapisać?
Moja znajomość jest na poziomie średnio-zaawansowanym. Zastanawiam się jaką
szkołę wybrać.
Oczywiście większość szkół oferuje, że kurs będzie prowadził Native -
speaker. W jednej szkole mój nauczyciel "native - speaker" był Polakiem,
który spędził kilka lat w Australi i zyskał tamtejsze obywatelstwo. W innej
miałam bardzo dobrze wyeukowanego Chińczyka, który świetnie nauczył się
angielskiego, jakkolwiek nie był to jego język!
Poza tym, przy wyborze szkoły jeszcze kilka innych rzeczy się liczy.
Napiszcie co sądzicie o różnych szkołach, metodach nauczania języka
Pozdrawiam
Anna




Temat: Chrzanicie Ochman i Bator
No ,a najważniejsze w tym wszystkim jest to , że żaden nauczyciel nie może ci
postawić balona nawet w tych dziadowskich szkołach publicznych .
Ważne jest to , że nauczycielowi przedmiotu nawet przez myśl nie przejdzie by
dawać korki swoim uczniom .
Przypomnę Ci jak wyglądają u nas praktyki nauczania na przykladzie języka
angielskiego .
Dzieci często uczą się już od przedszkola , bo rodzice nie chcą by ich
pociechy zostały w tyle .
Oprócz zajęć programowych , uczęszczają na kursy , często prowadzone przez
tego samego nauczyciela co w szkole .
I ... jak przechodzą do innej szkoly , okazuje się , że niejednokrotnie nie
tego języka się uczyły , bo z poprzednich szóstek wychodzą im trójczyny .
Wyobrażasz sobie terror wśród biednych uczniów szkół publicznych , jak trafią
na "ostrego nauczyciela" . Dziecko po 5 tygodniach od rozpoczecia swojej
edukacji tego języka , może mieć nawet 5 jedynek . Za co ? Za to , że
nie chodziło na kursy płatne , bo nie za to , czego mogło do tej pory się
nauczyć . A co majdziwniejsze , że i ci jedynkowi i ci szóstkowi w szóstej
klasie mogą reprezentowac ten sam poziom w rozmowie - prawie zaden .
Bo faktycznie chodzi o to , by ktoś bił kabzę , a nie uczył . Gdyby o to nie
chodziło , to takie praktyki mobingu zostalyby natychmiast napiętnowane , a
tacy "nauczyciele" znaleźliby się w kolejkach po kuroniówkę .




Temat: CPE czy studia w Kolegium?
CPE czy studia w Kolegium?
Nie kończyłam filologii angielskiej, tylko inny, nie związany z językami
obcymi kierunek studiów o specjalizacji nauczycielskiej. Jakiś czas temu
zdałam CAE i swoją przyszłość chciałabym wiązać z nauczaniem języka
angielskiego. Czy aby zdobyć możliwość uczenia w szkole lepiej zapisać się na
kurs przygotowujący do CPE, czy zacząć studia w Nauczycielskim Kolegium
Języka Angielskiego? Bardzo chciałabym zacząć pracę nauczyciela jak
najszybciej i nie wiem którą drogę wybrać. Czy łatwiej znaleźć pracę osobie z
certyfikatem CPE czy studentowi Kolegium? I jak wogole wygląda możliwość
zatrudnienia osoby nie po filologii angielskiej? Czy bardzo trudno o etat w
np. państwowej szkole podstawowej?



Temat: Nauczyciel cofający uczniów w rozwoju
Ja się czasami zastanawiam co właściwie przygotowuje do uczenia? Pewnie często
to 'przygotowanie pedagogiczne' jest tyle samo warte co ileś tam godzin
metodyki na anglistyce.

Natomiast co do umiejętności językowych, to myślę, że pod tym względem raczej
trudno narzekać na absolwentów anglistyk. Przecież już żeby się dostać trzeba
reprezentować dosyć wysoki poziom jeśli chodzi o język, a wymagania już na
studiach są dosyć wysokie (no właśnie niekoniecznie dużo uczą, ale z pewnością
dużo wymagają) - tak przynajmniej było na mojej anglisytce (Poznań).

Jest natomiast jeden typ nauczycieli, który mnie szczególnie denerwuje - to
panie (głównie), które sie przekwalifikowały i teraz uczą angielskiego w
jakiejś małej szkółce. I chodzi taka pani na kurs pre-intermediate, gdzie pisze
o sobie opowiadanie "I working in school and I teach history and english". I
najgorsze jest to że nie widzi potrzeby przykładania się - przecież i tak wie
więcej od uczniów. A dyrektor trzyma taką panią, bo lepszy taki nauczyciel niż
żaden. Cóż, ja uważam że lepszy żaden nauczyciel niż taki.

A co do wątku głównego - to myślę, że tu nie chodzi o to, że jakaś nauczycielka
języka sobie wszystko olewa nie prowadząc zajęć. Tu chodzi raczej o to, że to
pracownik, który kiepsko pracuje i z tym dyrektor chyba powinien coś zrobić.
Jeśli wie - a skąd niby ma wiedzieć, jeśli nikt mu nie powie?



Temat: Dodatkowe kursy na lepszy start?
Dodatkowe kursy na lepszy start?
hej, jestem studenka j. angielskiego i francuskiego. z j. ang. robie dodatkowo kurs pedagogiczny, aby moc w przyszlosci pracowac jako nauczyciel. ciekawa jestem, jakie inne kursy moglabym zrobic, aby poszerzyc swoje kwalifikacje i, zeby bylo czym pochwalic sie w cv:)myslalam nad kursem opiekunow wycieczek i komputerowym (ecdl). co wy nato?moze moglbym mi ktos bardziej doswiadczony doradzic?
dzieki.



Temat: Jeszcze o certyfikatach...
Ja kompletnie nie rozumiem tego szumu z certyfikatami.
Zgadzam się z wszystkimi argumentami pani Nauczycielki franc.
Oczywiście - skandalem jest to, że zmiana reguł następuje w trakcie, i osoby,
które już zaczęły różne kursy na certyfikaty, teraz nie będą zwolnione z
matury. Ale, do licha ciężkiego, przecież wiedza, jaką zdobędą na tych kursach,
zostanie - a jest to wiedza solidna, która na pewno pozwoli bez problemu zdać
maturę z języka, i to na dobrą ocenę. Gdzie tu problem? Czyżby ci, którzy
postanowili zdawać egzaminy na certyfikaty, widzieli tu szansę na _ominięcie_
wymogów matury? Nie żartujmy sobie.

Swoją drogą, szanowni dyskutanci nie przedstawili _żadnego_ kontrargumentu -
pozwolili sobie tylko na kompletnie gołosłowne stwierdzenie, że argumenty pani
nauczycielki są "żenujące".

I jeszcze jedno. Albo chcemy reformować polskie szkolnictwo i zakładamy, że
docelowo większość wiedzy uczeń opanować ma w szkole, albo zgadzamy się na to,
że w szkole uczniowie będą udawać, że uczą się angielskiego czy niemieckiego (a
nauczyciele, że ich uczą), bo i tak to, czego się nauczą w szkole, nie ma
żadnego znaczenia (skoro naprawdę istotne są zajęcia popołudniowe na kursie
przygotowawczym do FCE). Gdyby certyfikaty rzeczywiście zwalniały z matury, już
prawie nikt nie traktowałby poważnie zajęć z języka obcego w szkole (poza grupą
tych uczniów, których niestety nie stać na kurs). I właśnie dlatego, o ile cała
działalność pani Łybackiej jest wielkim skandalem, w tym punkcie ma rację.



Temat: nauczyciel + pielęgniarka = beznadzieja
Nie chcę znowu wyjść na malkontentkę, która tylko narzeka, ale cóż - najwyżej
mnie spalą na stosie.
1. Mieszkając i ucząc na wsi albo w wiejskiej gminie masz małe szanse na 2 etaty
(no chyba że uczysz j. angielskiego - jak ja) - większość nauczycieli boi się o
te 18 godzin, a co dopiero mówić o dodatkowych.
2. Korki z historii - to chyba tylko dla uczniów szkół ponadgimnazjalnych,
którzy się na prawo wybierają - a jeśli jeszcze uczysz takiego ucznia i pojęcie
"etyka zawodowa" nie jest Ci obce - to już Ci się popyt zawęża ;)
3. Pracę dodatkową też można znaleźć, ok - ale gdzie jej w obecnych czasach
szukać należy? Choć podobno mamy wzrost gospodarczy - w tym nadzieja dla
nauczycieli ;)

Ja dorabiam korkami, tłumaczeniami, ponieważ lubię moją pracę i moich uczniów i
zależy mi na ich wynikach - przygotowuję dla nich materiały dodatkowe, ponieważ
jestem n-lem stażystą - robię dodatkowe studia podyplomowe i kursy metodyczne.
Więc mi się wszystko wyrównuje. "Dobrze", że facet mnie rzucił - więc
przynajmniej mam czas na to by jechać 2 razy w tygodniu na basen i trochę
odpocząć od myślenia ;) Bo wbrew pozorom praca nauczyciela to praca fizyczna i
umysłowa :)




Temat: ESKK - CZY KTOŚ WYPRÓBOWAŁ?? JAKIE WRAŻENIA??
Zabawe z ESKK zaczelam bedac jeszcze w pierwszej klasie liceum. Wybralam sobie
jezyk angielski dla poczatkujacych. Przyslali mi 1 i 2 lekcje bezplatnie razem
z kaseta z wymowa. No i jakos to mi podpasowalo. Pamietam, wplacalo sie co
miesiac okreslona stawke na konto ESKK i co miesiac otrzymywalam nowy zeszyt z
lekcjami plus kaseta. Do kazdej lekcji dolaczona byla praca domowa, ktora
nalezalo odrobic i wyslac do nauczyciela, ktory poprawial bledy, robil male
notatki z jakiej sekcji nalezy sie podciagnac etc. Skonczylam tylko ten jeden
kurs i bylam zadowolona.Potem przyslali mi jakies tam swiadectwo ukonczenia
angielskiego dla poczatkujacych.Ten jeden kurs trwal bodajze 16 miesiecy, ale
dal mi dobre podstawy jezyka, ale to chyba tez zalezy ile ma sie w sobie
motywacji. Ja uwielbiam uczyc sie jezykow obcych i to mi niewatpliwie pomoglo.
Jezeli masz duzo samozaparcia i lubisz sie uczyc siedzac w domu, to bardzo
polecam.



Temat: essay for TOEFL
No nie mówię, że nie wiedzą, ale z tego co wiem, w BC raczej rzadko są teflowe
kursy. A w nejtiwów to ja przestałam wierzyć już daaaaawno, chyba że pracują w
naprawdę porządnej szkole językowej. Lepsze szkoły już powoli rezygnują z ich
usług i zastępują ich wysoko wykwalifikowanymi Polakami. Czy byłabyś teraz w
stanie spakować walizki i pojechać do Francji uczyć kogoś polskiego? Ja bym się
nie wybrała, chociaż jestem na polonistyce i po polsku umiem mówić. Niewielu
nativów studiowało metodykę nauczania angielskiego jako taką, większość to
osoby, które skończyły inny kierunek i potem dorobiły sobie papiery. Nie mówię,
że to źle, wielu z nich to świetni nauczyciele, natomiast kiepski native to
kompletna porażka. Na zajęciach typu konwersajce często bardzo dobrze się
sprawdzają, natomist przy gramatyce nie zawsze. Nauczyciel-Polak wie, często z
własnego doświadczenia, jakie błędy można popełnić i z czym może mieć trudności
Polak. No i osoba po anglistyce czy kolegium jest dużo lepiej przygotwana.
Niektóre szkoły wprowadzają system "dualny" - taka madra nazwa. Angole prowadzą
konwersacje i uczą słuchania, a Polacy odwalają brudną - i trudniejszą -
robotę, czyli gramatykę itp.
A toefl to w sumie nie jest kurs specjalnie ukierunkowany na słwonictwo itp,
tylko na używanie języka jako narzędzia zdobywania wiedzy:)




Temat: JAK ZOSTAC POLSKIM NATIV-SPEAKEREM?
No, sytuacja nie dokonca przedstawia sie tak jak powyzej. Do tego, by byc
native speakerem istotnie nie trzeba zadnych kwalifikacji, bo jest sie nim z
racji urodzenia, ale praca w charakterze nauczyciela swojego ojczystego języka
jako języka obcego to juz całkiem inna sprawa. Sytuacja nie jest do konca
skodyfikowania, tak jak jest to w wypadku języka angielskiego, gdzie mamy
dyplomy CELTA (także dla non-native speakers) i DELTA (tak na marginesie to nie
prawda, że nauczyciele native speakerzy np. Anglicy nie mają zadnych
kwalifikacji - dzieje się tak tylko w wypadku podrzednych szkół i mniejszych
miejscowości. Tak naprawdę uzyskanie wymaganych już niemal wszedzie
kwalifikacji TEFL i TESL trwa dość dlugo i sporo kosztuje).
By uczyć polskiego obcokrajowców powinnaś mnieć wyzsze wyksztalcenie
(filologiczne, ale inne humanistyczne ujdzie) i ukończyć specjany kurs na
uniwersytecie zakończony egzaminem, po zdaniu którego otrzymuje sie specjalny
dyplom. Nie muszę chyba pisać, ze oczywistościa jest porzadna teoretyczna
znajomość języka polskiego. Nie wiem gdzie studiujesz badź co skonczyłaś, wiem,
że certyfikat mozna uzyskać na kursie w Instytucie Polonistyki UJ, ale możesz
porozgladać się za czyms bliżej siebie.
Pozdrawiam i życzę powodzenia!



Temat: Nauka angielskiego w Warszawie
Ja skończyłem ELC-SJA "METODYŚCI" i tez jestem zadowolony ... z ludźmi jest
różnie, są tacy którzy chcą się uczyć są i tacy (na szczęście w mojej grupie to
margines), którzy chodzą aby chodzić. (Piszę w czasie teraźniejszym gdyż
obecnie właśnie tam chodzę na kurs przygotowujący do FCE). Nauczyć języka można
się wszędzie lecz masz racię, że skoro płacisz to chcesz wybrać dobrze. Zalety
szkoły: tanio, najstarsza szkoła angielskiego, sama nazwa już coś mówi -
pracodawcom również, lokalizacja: Plac Zbawiciela. Wady: wnętrza sal, jeden
nauczyciel - nie ma zmiany typu raz Native Speaker raz Polak, brak biblioteczki
angielskiej.

Ale ogólnie bardzo polecam, regulamin szkoły zmusza jednak do nauki - możliwe
skreślenie z listy za nieusprawiedliwione opuszczenie danej liczby zajęć :)(są
tacy, których nic nie zmusi to wiadomo).
fun



Temat: Czy warto studiowac jezyk angielski
No i co, uczysz sobie w szkole a te paskudne bachory mają ciebie i ten twój
angielski nie powiem gdzie. Wiem to , bo sama przez rok uczyłam angola w podst
i gimnazjum. Nie sądzę aby praca nauczyciela była spełnieniem marzeń o
satysfakcjonującej pracy - też daję kory, uczyłam na kursach i wykładałam na
wyższej uczelni - i co, zawsze jesteś tylko nauczycielem, który widzi koniec
własnego przedmiotu -co za karierę robisz, jak sie rozwijasz, co z tego, że
odwiedzali was obcokrajowcy - naszą anglistykę też, i co mam to wymienić w
CV?????? Pracujesz wiecznie na tym samym poziomie, do kończ życie pozostaniesz
nauczycielem i tylko nauczycielem, który nic nie potrafi. Ja zawsze sobie
powtarzam - jak ci coś w życiu nie wyjdzie -zostań nauczycielem! To będzie
dowód Twojego 'geniuszu" Dobija mnie to, iż jako nauczyciel i absolwent
anglistyki w zadnym innym miejscu nie znajdę pracy.



Temat: kurs w NKJO w Krakowie
kurs w NKJO w Krakowie
Witam, pilnie poszukuje osob, ktore teraz uczeszczaja na kurs kwalifikacyjny
metodyczno-pedagogiczny dla nauczycieli jezyka angielskiego organizowany
przez NKJO UJ w Krakowie (www.go.edu.pl).Jesli ktos taki to przeczyta to
bardzo prosze o kontakt. Uprzejmie dziekuje i pozdrawiam.




Temat: Jeszcze o certyfikatach...
Gość portalu: Lesiek napisał(a):
> Albo chcemy reformować polskie szkolnictwo i zakładamy, że docelowo większość
wiedzy uczeń opanować ma w szkole, albo zgadzamy się na to, że w szkole
uczniowie będą udawać, że uczą się angielskiego czy niemieckiego (a
nauczyciele, że ich uczą), bo i tak to, czego się nauczą w szkole, nie ma
żadnego znaczenia (skoro naprawdę istotne są zajęcia popołudniowe na kursie
przygotowawczym do FCE). Gdyby certyfikaty rzeczywiście zwalniały z matury, już
prawie nikt nie traktowałby poważnie zajęć z języka obcego w szkole (poza grupą
tych uczniów, których niestety nie stać na kurs).

Jako dyrektor LXVII LO stwierdzam, że dzięki poziomowi nauki języków obcych w
mojej szkole praktycznie uczniowie uzyskują certyfikaty z angielskiego
(najlepsi CPE, większość CAE, a najsłabsi "tylko" FCE) i około połowy z
niemieckiego (najlepsi ZMP, większośc ZD). Naukę języków w mojej szkole
uczniowie traktują bardzo poważnie, bo jest na wysokim poziomie i lekcje w
szkole przygotowują do uzyskania certyfikatów.
Także wtedy, kiedy certyfikaty nie zwalniały z matury moi uczniowie uzyskiwali
je masowo, ponieważ robili to przede wszystkim z myślą o pracy zawodowej !!!
Krytyczne wypowiedzi na forum nie wynikają z tego, że posiadacze certyfikatów
boją się, że nie zdadzą matury, ale z faktu, że jest to kolejna zmiana reguł, a
uzasadnienie o wyrównywaniu szans nie brzmi przkonywująco.
Pozdrawiam serdecznie
Krzysztof Mirowski
dyrektor LXVII LO Warszawa



Temat: Nauczanie języka polskiego dzieci.
Ja ucze dzieci w wieku 7-13 lat i zgadzam sie, ze nie istnieja podreczniki do
jezyka polskiego dla uczniow w tym wieku. Nawet te dla doroslych pozostawiaja
wiele do zyczenia. Korzystam z ksiazek do nauki angielskiego dla dzieci, zdaje
sie, ze Longmana (kseruje i dopasowuje do wymogow polskiego) oraz z
wlasnorecznie wykonanych "handoutow", wycinanek itp. Mam doswiadczenie w
nauczaniu angielskiego i ukonczylam kurs CELTA, ktory jest dla nauczycieli
doroslych uczniow, ale wiele technik mozna wykorzystac w kazdej grupie wiekowej,
tak wiec mniej wiecej wiem, co robie :-)

Ksiazek dla polskich dzieci szkolnych nie uzywam prawie wcale, raczej tylko jako
bazy obrazkow itp., bo moi uczniowie nie znaja polskiego w ogole (to znaczy
teraz juz pare zwrotow potrafia powiedziec) :-) Ich jezykiem ojczystym jest
angielski, lekcje prowadze po angielsku, z polskimi wtraceniami gdzie sie da,
zeby sie osluchali.




Temat: Jak, gdzie znaleźć dobrego nauczyciela?
Z tymi darmowymi godzinami to nie jestem tak bardzo za, zarówno jako nauczyciel
jak i klient (chodzę na korki ze szwedzkiego). Udzielam korepetycji z
angielskiego, jestem anglistką z paroletnim doświadczeniem w nauczaniu, i wiem
że nauczycielowi nie opłaca się robić bezpłatnych lekcjii bo nie czarujmy się,
wiele osób z różnych względów rezygnuje po dwóch, trzech lekcjach i nie musi to
świadczyć o lektorze jako słabym, poza tym, wiele osób przychodzi tylko raz, bo
np. nie rozumie jakiegoś zagadnienia (czasu, trybów itp.). Lepiej normalnie
zapłacić za pierwszą lekcję, bo może się zdarzyć ze ok, pierwsza lekcja darmo,
ale żeby przyjśc na drugą wiele nauczycieli życzy sobie płacenia za miesiąc z
góry, a to w przypadku indywidualnych lekcjii nie barzdo fair, bo przeciez to
nie kurs w szkole językowej. Wiem, że to zawsze kwestia dogadania się z
lektorem, ale wiele razy się zdarza, że bezpłatne lekcje dają osoby które nie
mają wielu uczniów i zależy im na każdym nowym uczniu (robi tak wiele
studentów, nie tylko kierunków filologicznych), a co lepsi mają już komplet
uczniów, więc nie muszą "chwytać" ludzi na darmową pierwszą lekcję. Wiem, że
to, co napisałam jest dosyć kontrowersyjne, ale taką opinię wyrobiłam sobie
podczas długoletniego doświadczenia w tej branży (jako i zainteresowana
lekcjami i ich udzielająca). jeśli chodzi o smo szukanie, przede wszystkim
ogłoszenia w prasie i na portalach językowych, podzwon po kilku nauczycielach i
wybierz tego, kto zrobi na Tobie najlepsze wrazenie. Zawsze możesz w razie
zastrzeżen podziękować za współpracę. Powodzenia!



Temat: Olimpiada J.Angielskiego - wielkie oszustwo!!!
Olimpiada J.Angielskiego - wielkie oszustwo!!!
Jednym z głównych organizatorów tej olimpiady i monopolistą w układaniu na
nie testów jest dr Krzyzanowski z uniwersytetu poznańskiego.Trzeba trafu, że
testów tych nie mogą poprawnie(zgodnie z kluczem) rozwiązać nawet bardzo
dobrze wykształceni filologicznie Anglicy i Amerykanie.Mogą natomiast
uczestnicy kursów i szkoleń dla nauczycieli i uczniów, z którymi
p.Krzyżanowski jeździ po całej Polsce.Nie za darmo oczywiście - te kursy
słono płatne,podobnie jak rozprowadzane na nich materiały.




Temat: Angielski w Empiku, International House czy ...?
Właściwie tyle ile szkół tyle opinii; jeżeli masz juz podstawy i jest to
kwestia odświeżenia to napewno nie callan. Jest to metoda, która zadawala
głównie osoby ze znikoma lub zadną znajomościa angielskiego. Metoda polega na
powtarzaniu schematów. IH jest rzeczywiscie nie wart swej ceny czyt. zbyt
drogi. Kiedyś, kilka lat temu oferowali dobrych i zaangażowanych lektorów, dzis
mają juz tylko "dobre" ceny;) Empik tudzież British school są bardzo dobre; w
obu szkołach pracowałam, do Empiku uczęszczałam tez na kurs, zresztą chodzi tam
wielu moich znajmoych. Obie szkoły ucza bardzo dobrze: WSZYTSKO ZLEŻY OD TEGO
NA JAKIEGO LEKTORA TRAFISZ. Lektor to podstawa. ja osobiscie, jako nauczyciel i
lektor zarazem jestem zwolenniczką tzw. metody "one to one"; jeden na jednego.
Czas, za który płacisz jest max. efektywnie wykorzystany (lektor skupia sie
tylko na Tobie). U dobrych nauczycieli to kosztowna aczkolwiek NAJLEPSZA
METODA. Na koniec mogę dodać to, co powtarzam wszystkim moim uczniom bez
względu na wiek i stopień zaawansowania: CHĘCI I SYSTEMATYCZNOŚĆ TO PODSTAWA.
Powodzenia:))



Temat: studia dla tłumaczy i nauczycieli
studia dla tłumaczy i nauczycieli
Witam, chciałabym się zapisać na studia, najchętniej podyplomowe, ewentualnie
magisterskie w systemie zaocznym lub kurs w zakresie tłumaczeń z/na język
angielski (chodzi mi nie tylko o tłumaczenia prawnicze i sądowe, ale ogólnie
doskonalące warsztat tłumacza) oraz dodatkowo przygotowujące do uczenia
angielskiego w szkole. Możecie coś polecić w Warszawie?




Temat: zmiany- jezyk angielski od klasy 1-kwalifikacje
monika2821 napisała:

> Ja mam licencjat z filologii angielskiej i mgr z filologii polskiej i jak
> narazie tez ucze w klasach 1-3.Ale okazuje sie ,ze moje kwalifikacje sa
> zagrozone odnosnie nauczania zintegrowanego, bo nie skonczylam pedagogiki!!!
> Ja nie wiem co dalej robic -dzwonilam do kuratorium i pani powiedziala mi ,ze
> osoba ,ktora skonczya pedagogike,ma zdany fC i kurs metodyczny z j.obcego ma
> wieksze kwalifikacje ode mnie-a ja studiowalam przez 3 lata na filologii
> angielskiej.
> Bylam w szoku!

traktuja was gorzej niż psy a wy na to pozwalacie...nauczyciel to teraz gorszy zawód niz śmieciarz, i mnieł płatny, a przy okazji te zmniej porzyteczny....



Temat: zmiany- jezyk angielski od klasy 1-kwalifikacje
> osoba ,ktora skonczya pedagogike,ma zdany fC i kurs metodyczny z j.obcego ma
> wieksze kwalifikacje ode mnie-a ja studiowalam przez 3 lata na filologii
> angielskiej.
> Bylam w szoku!

czyli ten kurs metodyczny zmienia postać rzeczy?

co do szoku - dziwię Ci się, bo nie od dziś wiadomo, że u nauczyciela ważna
jest nie tyle wiedza, co umiejętnosc jej przekazania. lepszy jest ten, który ją
lepiej przekazuje, mimo, że ma ją uboższą - a taką w założeniu jest osoba
mająca przygotowanie metodyczne. co do fce - co prawda nie wiem, jakie są
konkretnie wymagania do uzyskania tego certyfikatu, ale chyba oosba go
posiadająca jest w stanie nauczyc 7 letnie dzieci, jak się przywitać, a jak
policzyć jabłuszka. a przecież poważnych problemów gramatycznych, czy
jezykowych, które roztrząsałaś na studiach, a o których ów posiadacz
certyfikatu nie ma pojęcia - w klasach 1-3 się nie roztrząsa. wiem, że to musi
być dość bolesne, bo nie po to się uczyłaś, by nie dostać pracy w zawodzie, ale
nie dziwię się dyrekcji. i życzę jak najszybszego uzupełnienia kwalifikacji.
pozdrawiam.



Temat: ESL Adults...czyli nauczanie dorosłych...
ESL Adults...czyli nauczanie dorosłych...
Witam serdecznie, zostałam poproszona o poprowadzenie kursu dla dorosłych
(angielski podstawowy z elementami języka specjalistycznego - turystyka i
hotelarstwo - i prawdę mówiąc jestem delikatnie przerażona pomimo wielu lat
prowadzenia kursów (głownie dzieci i młodzież) nie mam doświadczenia z tą
grupą wiekową (40+) i nie wiem jak zacząć takie zajęcia, co powiedzieć, jak
sprawić by zajęcia były dla nich ciekawe, co "działa" na dorosłych? Wiem, że
nasze relacje będą inne niż z moimi dotychczasowymi uczniami, nie będzie to
już na zasadzie nauczyciel-uczeń, tylko raczej nauczyciel-klient, a dla mnie
to nowość. Będę wdzięczna za wszelkie rady i wskazówki, pozdrawiam!!



Temat: uprawnienia pedagogiczne
uprawnienia pedagogiczne
Witam,
mam prośbę: czy ktoś może mi udzielić odpowiedzi na pytanie - jakie są obecnie
wymagania, co do kursów pedagogicznych dla nauczycieli języka angielskiego?
Chodzi mi o ilośc obowiązkowych godzin kursu, bo podobno są jakieś zmiany w
tym temacie. Dodam, że obecnie pracuję jako lektor w szkole prywatnej, ale
chciałam zapisać się na kurs dający uprawnienia pedagogiczne do nauczania w
szkołach publicznych.




Temat: Pytanie o angielski
Baba, nie znasz pewnie mojego stanowiska w kwestii lektorów i nauczycieli, więc
je powtórzę. Przyjmowanie przeze mnie do pracy nie muszą być po filologii, wręcz
przeciwnie - była tu kiedyś dyskusja o poziomie uniwerków obecnie. Ale nie
wierzę, że ktoś, kto raptem zrobi FCE a potem CAE i kurs pedagogiczny, będzie
dobrym nauczycielem JĘZYKA. Na to nie wystarczy rok-dwa. Ja sama poszłam na
zaoczne magisterskie, żeby mieć tytuł (żenada, wiem). Nie rozumiem Twoich
przytyków dotyczących finansów - to nie miejsce na To - mówimy tu o szkole
publicznej.
O tanich prywatnych lekcjach też już było. Wiesz, ile mam osób, które "prostuję"
po takich korepetytorach z FCE albo CAE? Żeby uczyć dobrze języka, trzeba go
doskonale znać, świetnie mówić, znać mechanizmy nim rządzące i mieć praktykę w
jego uczeniu oraz dar przekazywania tej wiedzy. W naszych szkołach jest
stanowczo za dużo przekwalifikowanych rusycystek, pań z nauczania początkowego -
a potem zdziwienie, że w Polsce poziom angielskiego równa z ziemią.
Złote czasy dla DOBRYCH filologów nadal istnieją, uwierz mi, moja szkoła jest
tego najlepszym przykładem - a dobrzy, znający świetnie język i mający talent
nauczyciele są coraz bardziej w cenie.
Nie chciałabym, żeby moje dziecko uczyli dyletanci - żadnego przedmiotu
(przypomina mi się historia o pani z geografii, która nie wiedziała, czego
uczy). O ile z innego przedmiotu się dokształcisz sama, to z języka - trudno
tego dokonać.




Temat: Nauczyciele, prosze doradzcie mi....
Nauczyciele, prosze doradzcie mi....
Rodzina zaprasza mnie do Londynu. Generalnie jade w celu nauki jezyka. Bede
przez 4 dni w tygodniu pracowala jako opiekunka do dziecka, co pozwoli mi
przetrwac tam 4 miesiace.....
I mam teraz pytanie do nauczycieli , by poradzili mi gdzie udac sie , do
jakiej uczelni, by zapisac sie na jakis niezbyt drogi kurs dla obcokrajowcow?
Moj obecny angielski jest na poziomie podstawowym i jestem bardzo
zdeterminowana, zeby ten poziom podwyzszyc. (jesli to istotne, mam 40 lat)
Rodzina moja mieszka w Windsorze, wiec bylabym wdzieczna za uczelnie , szkoly
znajdujace sie w okolicy.
Z gory bardzo dziekuje.



Temat: egzaminator na maturze/ nauczycielka gimnazjum
egzaminator na maturze/ nauczycielka gimnazjum
Witam wszystkich :)

Do tej pory tylko czytałam forum ale po raz pierwszy zdarzyło mi się mieć
pytanie :)

W tym roku zaczynam staż na nauczyciela dyplomowanego - chciałabym w ramach
stażu zrobić kurs na egzaminatora. Pytanie czy mogę - uczę języka angielskiego
w gimnazjum - byłabym więc egzaminatorem tylko na maturze. Na stronie MEN jest
napisane, że:

"Egzaminatorem może zostać osoba, która spełnia następujące wymagania:

1. posiada kwalifikacje wymagane do zajmowania stanowiska nauczyciela w
szkole, z zakresu której przeprowadzany jest sprawdzian lub egzamin, (...)"

czyli mam rozumieć, że mnie to wyklucza?

Z kolei koleżanki z liceum twierdzą, że na maturze w komisjach były
nauczycielki z gimnazjów...

Liczę, że ktoś się już spotkał z taką sytuacją - dzięki za wszystkie
ewentualne odp :)



Temat: Leniwi nauczyciele.
Bajki!
"Trafili jej sie nawet uczniowie-laureaci konkursów/olimpiad.Jak twierdzi-miała
farta:dwóch z nich uczyło się kilka lat w szkole za granicą,kilku uczyło się
języka od 8-10 lat na kursach+ korepetycje.Dyplomy laureatów skrzętnie wpięła
do teczki jako dowód swoich sukcesów."
Co roku w całej Polsce(!) laureatami olimpiad językowych zostaje od kilkunastu
do 20 uczniów na olimpiadę.Olimpiady są z 4 języków (niemiecki, angielski,
francuski, rosyjski) to daje rocznie około 60 laureatów w całej Polsce
powtarzam!Znam szkoły wyspecjalizowane w językach obcych ( i mające nie jednego-
dwóch, a po kilkudziesięciu uczniów,którzy uczyli się za granicą!), ktore nawet
nie co roku mają finalistów olimpiad językowych.Nie wszyscy nauczyciele w tych
szkołach są też tak leniwi jak twoja nauczycielka.Twoja opowieść jest
nieprawdziwa albo mocno(bardzo mocno!) podkoloryzowana.




Temat: Konferencja językowa dla Anglistów
Konferencja językowa dla Anglistów
PROJECT II Nauczanie Języków Obcych, BFC, Wyższa Szkoła Ekonomiczno-Informatyczna wraz Lewis School of English z siedzibą w Southampton mają zaszczyt zaprosić Państwa na drugą konferencję metodyczną dla nauczycieli języka angielskiego.
Ze względu na duże zainteresowanie ubiegłoroczną konferencją w tym roku odbędzie się ona w 3 miastach w Polsce, między innymi w Warszawie:

Termin: 5.03.2010 (piątek) Warszawa

Miejsce: Wyższa Szkoła Ekonomiczno-Informatyczna w Warszawie
ul. Stokłosy 3
02-787 Warszawa

UWAGA: udział w konferencji jest całkowicie bezpłatny!

Konferencja ta będzie okazją do zapoznania się z propozycjami projektowania niekonwencjonalnych lekcji języka angielskiego bez użycia podręcznika, ale również umożliwi poznanie szerokiej oferty kursów językowych w Wielkiej Brytanii, Irlandii, USA i innych krajach świata.

Mamy nadzieję ze metodycy Lewis School zainspirują Państwa do wykorzystania nowych technik projektowania lekcji w oparciu o materiały źródłowe dostępne on-line oraz motywowania studentów do ich samodzielnego rozwoju.

Termin zgłoszeń:

Zgłoszenia przyjmujemy do 26 lutego 2010:
BFC: tel. 22 670 01 25, 509 904 838 lub maria.bar@bfc.com.pl

Rejestracja konieczna w celu wydania certyfikatu Lewis School of English



Temat: ile płaciliście za maturę??
1.co miesiąc opłata nauczycielom którzy mnie uczyli polskiego, historii i
> angielskiego za fakultety..ok. 30 zl x 7 miesięcy = 210zł
> 2. W firmie przygotowywującej do matury 3 kursy razem 1200 zł (tryb
> przyśpieszony bo dopiero od drugiego semestru było mnei na niego stać)

Wszystko pięknie, ale punkt 1 i 2 to chyba przesada. Rozumiem kurs na studia
(chociaz i tak uwazam, że zbędny) ale do matury?



Temat: praca za granica jako nauczyciel jezyka obcego
www.deutsch-als-fremdsprache.de/infodienst/2001/daf-info3-01.php3
fremdsprache-deutsch.de/daf/meta.html
W Niemczech może Pani uczyć języka tylko jako DaF (kursy dla cudzoziemców
przebywających w Niemczech) lub lektor języka polskiego (Muttersprachler).
Skoro interesuje Panią wyjazd, może do innego kraju? Wielka Brytania? Włochy?
Japonia? Moja znajoma uczyła angielskiego w Japonii, podobno nauczyciel z
Europy jest wysoko ceniony.




Temat: Jezyk wloski w Czestochowie
Jezyk wloski w Czestochowie
Hej
pomozcie mi wybrac jakis DOBRY kurs wloskiego w naszym miescie. Interesuje
mnie poziom dla srednio-zaawansowanych. Prowadzacy - najlepiej rodowity Wloch
(ewentualnie Wloszka :)) I zeby to nie bylo za przeproszeniem "na odwal sie"
z bezustannym zerkaniem na zegarek przez nauczyciela (jak to sie odbywa w
jednej z Amerykanskich Akademii(...bez kryptoreklamy) gdzie zdecydowalam sie
na Angielski Biznesu... to byla porazka... ale to calkiem inny temat)
Ja wiem ze najwazniejsza w nauce jezyka jest praca wlasna ale prawda jest
rowniez taka ze uczen musi byc sprawnie pokierowany przez nauczyciela.
Z gory dzieki za odpowiedz... chce zaczac w pazdzierniku
ciao
Anka



Temat: Czy niemiecki jest TRUDNY???napiszcie szczerze
TRUDNY JEST NA POCZATKU ...
... JAK CHOLERA. Ale jak przebrniesz to bedzie ok. Nie daj sie zniechecic,
podobno jak cos sie lubi to i ucuzy sie tego latwiej. Potwierdzam.

U MNIE BYLO CALKIEM ODWROTNIE! Zaczelam od francuskiego, lekko latwo i
przyjemnie. Czeste wyjazdy, rodzinka, wakacje non stop - sam miod. Poruszam sie
swobodnie.
Slynne "Qu'est-ce que c'est?" mnie nie przeraza. Za obraze jezyka wale w zeby;)
Angielski przy tym i to uzywanie czasow totalna katastrofa, wymowa
niezrozumiala - gdzie tu jakies zasady. Slownictwo no problem, tylko POWIEDZIEC
to samo - panika!
Los rzucil mnie do kraju niemiecko-jezycznego, kursy robilam glownie intensywne
(od rana do popoludnia miesiacami), wiec jezyka nauczylam sie przez 2 lata na
tyle, ze moglam podjac normalna prace. Kurs ktorys tam gdzie walkowalismy
odmiane przez przypadkow DER DIE DAS byl dla mnie horrorem. Nie moglam skumac o
co chodzi, kolezanki z innych krajow mowily o jakiejs metodzie patelni (teraz
juz wiem o co chodzi ale czy slyszeliscie o tym?). Tempo nauki bylo zabojcze
jeden semestr w jeden miesiac, ale zawsze trafialam na fajnych nauczycieli i
wazna byla grupa - zwykle zgrana. Wazna jest praktyka - wszystko co nowe zaraz
wyprobowywalismy. Bez praktyki nie uznaje nauki jezyka.
Dzis wspominam to wszystko z lezka w oku. A od czasu opanowania niemieckiego ...
lepiej zrozumialam konstrukcje w jezyku angielskim.
Dzis pracuje w handlu zagranicznym w Wiedniu.
Pozdrawiam i zycze wytrwalosci




Temat: Nauka Chińskiego w Szczecinie
kurs języka chińskiego prowadzi Europejska Szkoła Kształcenia
Korespondencyjnego. W tym kursie mozesz uczestniczyć bez względu na miejsce
zamieszkania. Materiały przygotowane specjalnie do samodzielnej nauki ( zeszyty
i płyty CD) otrzymujesz prosto do domu. Dodatkowo możesz korzystać z pomocy
osobistego nauczyciela. I to wszystko naprawdę za rozsądną cenę.
Mam od nich angielski i jestem bardzo zadowolona. Szczegóły znajdziesz na
stronie www.chinski.eskk.pl



Temat: nauczyciele bez kwalifikacji
akurat filoligia angielska nie jest latwym kierunkiem. juz na starcie trzeba
wykazac sie biegla znajomoscia jezyka, a potem ciagle sie uczyc, zeby
doskonalic jezyk i poglebiac wiedze. ponadto jest duza selekcja, mgr dostaje
jakies 20 % tych, co na te studia sie dostali, wiec chyba nie wiesz, o czym
piszesz. studia filologiczne sa trudne, bo wiedze o gramatyce, jezykoznawstwie
i literaturze zdobywa sie w jezyku obcym, sa problemy z materialami, itp. nie
twierdze, ze chemia jest latwa, ale latwo sie na nia dostac (nawet przy starej
maturze wystarczylo zdac ja na 5 na maturze i bylo sie zwolnionym z egzaminow
wstepnych), na kazdych (no, prawie) studiach trzeba sie uczyc. tu chodzi o cos
innego- brak kwalifikacji do nauczania danego przedmiotu. ok, laciny moze uczyc
romanista, bo kurs trwa rok lub dwa i malo kto w ogole interesuje sie lacina.
natomiast w przypadku angielskiego zenujace jest, jak uczen lepiej mowi od
nauczyciela, zarowno pod wzgledem wymowy, jak i slownictwa, a zdarzaja sie
takie przypadki.



Temat: Chciałbym sie nauczyć (komunikatywnie)angielskiego
Popieram!!!To naprawdę świetna i skuteczna metoda! Ja straciłam nadzieję że
kiedykolwiek nauczę się angielskiego. Zaczynałam się go uczyć w szkole i na
różnych kursach - rezygnowałam już po kilku tygodniach bo nic nie wchodziło mi
do głowy. Po prostu zero!!! I niedawno odkryłam szkołę która uczy tą metodą.
Pomyślałam sobie że teraz albo nigdy - poszłam na lekcję próbną i zostałam!!!
Po prostu efekt jest niesamowity i już po kilku lekcjach widzę postępy! Jeśli
jeszcze trafisz - tak jak ja - na naprawdę dobrą szkołę i świetnych
nauczycieli, którzy prowadzą lekcje na wesoło - efekt murowany, a lekcje to
prawdziwa przyjemność. Naprawdę warto spróbować!




Strona 1 z 4 • Wyszukano 188 rezultatów • 1, 2, 3, 4
 
Copyright 2006 MySite. Designed by Web Page Templates